Home Opinie Gości

Opinie Gości

Ewa Godzińska 12.2011
Pragniemy serdecznie podziękowac za fantastyczną, rodzinną atmosferę, przepyszne potrawy i genialną zabawę! Gospodarz stanął na wysokości zadania! Polecamy to miejsce wszystkim chętnym! Dziękujęmy serdecznie i pozdrawiamy gorąco.
Ewa i Przyjaciele
Krzysztof Denuszek 12.2011
Ośrodek jest S U P E R .Gospodarze są bardzo mili i chętnie służą pomocą w każdej sytuacji, tworząc ciepłą ,domową atmosferę.Nie zostawiają gości samym sobie, a jedzonko to już inna bajka (PYCHOTKA). Polecam gorąco wszystkim !!!!
Fred Matuszek pobyt: 10.2009
Bardzo mile wspominamy wraz z moim kuzynem pobyt w Ośrodku w Jakubowicach,tym bardziej,że jesteśmy emocjonalnie związani z Jakubowicami i Kudową. Jako kilkuletni chlopcy przyjeżdżaliśmy praktycznie co roku na kolonie i zimowiska do Ośrodka Kolonijnego zakładów chemicznych z Tarnowskich Gór. Póżniej w liceum obowiązkowo pod namioty z ekipą przyjaciół. Jest to jakby nasze drugie miejsce rodzinne. Właśnie w czasie naszego ostatniego pobytu odwiedzilismy nasze ukochane miejsca i przeszliśmy nasze stare ścieżki i kąty wspominając dawne czasy. A to pobiegliśmy zapomnianym szlakiem do Czermnej przecierając go na nowo, porozmawialismy z naszym echem w dolinie echa, sprawdziliśmy ile jabłuszek spadło z drzewka w Ruchomej Szopce, oczywiście nasza Kudowa z Parkiem i knajpkami była. Niesamowite przeżycia mielismy na Szczelińcu - wchodziliśmy na masyw jesienią a schodziliśmy zimą. Widzieliśmy fascynującą grę słońca, chmur, jesiennych barw i płatków śniegu porzez pryzmat Gór Stołowych . Mój Kuzyn stworzył bogatą dokumentację fotograficzną z tej 3-dniowej nostalgicznej wyprawy. Fotki są odjazdowe. Oczywiście odwiedziliśmy pana Teuber i jego rodzinę. Przeżylismy bardzo miły wieczór wspomnieniowy w jego cieplej kuchence. Pan Gerhart był kiedyś Administratorem i Dozorcą ośrodka. Pan Hoderny bardzo ładnie wyremontował obiekt, jedzonko pyszne, ma Pan głowę na karku -tak trzymać ! Znowu kiedyś podjedziemy. Serdecznie Pozdrawiam. Fred Matuszek z Tarnowskich Gór (Górny Śląsk)
Bozenna i Wojciech pobyt: 12.2010
Dziękujemy za wspaniałe Święta i sylwestra 2010/2011. Było super pod każdym względem, z wielka przyjemnością polecamy ten osrodek. Na pewno wrócimy po raz trzeci. Serdeczne pozdrowienia dla gospodarzy :-)
Tadeusz Państwu Iwonie i Markowi Hodernym składam serdeczne podziękowanie za życzliwość, troskę, wspaniałe warunki lokalowe i bazowe, smaczne posiłki, oraz za wzorową obsługę turystyczną, przebywającej w dniach 10-24 lipca 2007r. w Ośrodku Wypoczynkowym " Góry Stołowe " kolonii dzieci z Konina ( Biuro Podróży AS-PAK ). Łączę pozdrowienia. Kierownik kolonii : Tadeusz Wrzesiński
Andzia Witam,mam na imie Ania.Byłam na turnusie koloni 21.06-05.07.2003r.jestem strasznie zadowolona ze tam pojechalam,bardzo spodobalo mi sie to miejsce,dlatego teraz jezdze tam co roku...pozdrawiam serdecznie opiekunke koloni p.Karolinę..Buziooole
DJ... Dzieki!!!Fajne fotki.Pozdrawiam wszystkich uczestników Sylwestra 2005/2006 i 2006/2007 dziekuje za wspaniale spedzony czas. Dj...
Zbyszek G. Byliśmy w "Górach Stołowych" u Marka i Iwony na Swieta Wielkanocne w 2006r.z całą naszą rodziną. Jesteśmy tak zauroczeni gospodarzami, wyżywieniem , ośrodkiem i atmosferą tam panującą że w tym roku właśnie teraz rezerwuję juz pobyt w "Górach Stołowych" na Święta Wielkanocne.Z małą różnicą że oprócz naszej rodzinki jadą z Nami żnajomi którzy po obejrzeniu fotek z ubiegłego roku nie mogli sobie odmówić wyjazdu z ńami ponownie do Marka i Iwony.Zastawiony stół świąteczny przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania.Jednym słowem REWELACJA. Zbyszek z rodziną.
Czesław D. Witam Marka - Gwiazdę ośrodków wypoczynkowych i jego satelitę, przeuroczą małżonkę Iwonkę.

Jak to jest, że porządny człowiek, który chce się podzielić ze współbraćmi swoimi refleksjami z dziesięciodniowego pobytu w pięknym ośrodku wypoczynkowym o nazwie Góry Stołowe, nie może tego uczynić bo miejsce na ten cel przeznaczone, czyli : opinie gości, zaśmiecone jest jakimiś seksualnymi plugastwami.
dopisek admina: Na Pana prośbę list wpisujemy do księgi, a spamerski sex z księgi wywalamy i blokujemy :-)
Nie zdołałem pokonać tej przeszkody przeto o moich wrażeniach w formie maila. Gdyby odbiorcą owego maila był jakiś potencjalny turysta, zacząłbym tak:

Szanowny Turysto.
Jeżeli jesteś żarłokiem, jeżeli lubisz dogodzić podniebieniu i nie straszna ci porcja kalorii, którą w siebie władujesz, jedź do ośrodka Góry Stołowe. Znakomita szefowa kuchni zaserwuje ci takie śniadanie w formie stołu szwedzkiego, że po powrocie do swoich domowych pieleszy będziesz jeszcze długo je wspominał. A te kalorie, którymi nas lekarze straszą łatwo zgubisz na wycieczkach w górę lub w dół od ośrodka. Uzupełnieniem śniadaniowego menu są obiady, w sensie dosłownym, niepowtarzalne, bo za każdym razem jest coś nowego. I to skrótowo tyle na temat papu.

Wprawdzie śniegu nie było, ale bajkowa sceneria, iluminacja świateł, które rozmieszczone zostały tak, że kiedy szło się schodami w dół lub w górę ośrodka, miało się wrażeni przechodząc pod pergolami udekorowanymi różnokolorowymi żaróweczkami, że wtapia się w jakąś bajkową krainę. Ale nie tylko owe schody - cały ośrodek, obrzeża domów, ich dachy czarowały tym pięknym blaskiem - jak tysiące wielobarwnych świetlików. Za taką wspaniałą dekorację należy się uznanie i pochwała jej twórcy.

Kierownikami ośrodków wypoczynkowych są na ogół osobnicy o wielkim mniemaniu o sobie i swojej misji, którą mają do spełnienia na rzecz turysty. A ten turysta robi wszystko żeby im życie uprzykszyć; wydziwia na złe zakwaterowanie - bo tapczany zbyt twarde - pokoje za małe, w świetlicy jest zbyt głośno i późnym wieczorem ten który nad nią mieszka nie może zasnąć, a w dodatku jeszcze pali się tam papierosy, itp. No więc tacy, na ogół są kierownicy. Ale nie Marek w Ośrodku Wczasowym Góry Stołowe ! Tam Pan kierownik Marek rozumie wszystkie potrzeby turystów i w lot zaspokaja ich zachcianki: wprawdzie pokoi nie jest w stanie powiększyć, ale w świetlicy jest cicho i przytulnie - tylko od czasu do czasu jakaś bila spadnie na podłogę ze stołu bilardowego - ale nikt tam nie pali papierosów, ani też swoim gorszącym zachowaniem nie zakłóca pobytu innym. Bo taki jest Pan Marek. Ma jedną z nielicznych wad, a mianowicie jest bardzo małomówny, a więc jak chcesz sobie ponawijać idź do Marka a on ciebie wysłucha i nigdy nie przerwie ci twojego wywodu. To tylko złośliwi turyści mówią, że z Markiem sobie nie pogadasz i że można coś wtrącić do ewentualnej dyskusji tylko wtenczas kiedy Marek bierze oddech lub kiedy akurat coś przełyka. Ale to są obrzydliwe kłamstwa. Marek jest cool. Co bardziej dociekliwi zastanawiają się jak on to zrobił, że poderwał tak piękną kobietę jak Pani Iwona. Wprawdzie jemu tych zewnętrznych walorów nie brakuje, ale pewnie dominują te bardziej ukryte. Któż to wie co w człowieku drzemie, jakie jest jego wnętrze ? Pani Iwonka to piękna kobieta, tylko niektórym się wydaje, że to piękno jest zanadto eksploatowane i choć na tej urodzie nie widać żadnej rysy, to szkoda aby udany Twór Pana Boga był tak bardzo wykorzystywany do prozaicznych spraw. Ale Pan Marek wie jaki cenny ma brylant, oj wie, bo nawet nie pozwala Pani Iwonie startować w konkursach na miss piękności ośrodka, zapewne obawiając się żeby - mówiąc kolokwialnie - nie znarowiła się. A fe, jakie podejrzenia...

Gdyby ten turysta, do którego adresuję powyższe uwagi, trafił na sylwestra do Gór Stołowych, wówczas znowu przekonałby się o talencie kulinarnym szefowej kuchni. Jadła nie zabrakło a w dodatku było jak zwykle bardzo bogate. Całą zabawę sylwestrową ożywiały różne konkursy, min. konkurs tańca i wybór tej najpiękniejszej (oczywiście Pani Iwonka nie mogła wystartować). Wprawdzie muzyka nie była najwyższych lotów, bo dominowała młodzieżowa "rąbanka", a brakowało tej takiej od serca, no ale cóż dominowali młodzi ludzie, a miejsce wapniaków powinno być na "białej sali" a nie na parkiecie. Jednak te stare pierniki też sobie radziły i wyszli z tej imprezy zadowoleni.

Zadowoleni ze wszystkiego co ich spotkało w tym bajkowym Ośrodku Wypoczynkowym Góry Stołowe. Te 500 km, które ja musiałem pokonać żeby dotrzeć do Kudowy, to nic w porównaniu z pięknymi, niezapomnianymi wrażeniami stamtąd wywiezionymi. A zatem turysto, jeżeli chcesz żeby te wszystkie przyjemności ciebie spotkały, jeżeli bardzo cenisz sobie znakomitą atmosferę, dobre towarzystwo, jeżeli lubisz spacery, jeżeli marzysz o dobrej wyżerce, jeżeli łakniesz czystego, zdrowego powietrza, jeżeli masz naturę romantyka, jesteś wraźliwy na piękno - jedż do Pana Marka i jego pięknej małżonki Iwonki. Oni ci to wszystko zagwarantują.

Ja, Czesław, mężczyzna z bogatym doświadczeniem życiowym, który wiele widział i wiele przeżył gorąco dziękuję tej uroczej parze za piękne dziesięć dni, które spędziłem w ich ośrodku.
piotr Cisza i spokój, piękna przyroda. Przepyszna kuchnia :), no i basen dla dzieci. To także doskonałe miejsce wypadowe do zwiedzania pobliskich atrakcji. Ośrodek jest naprawdę super. Dziękujemy serdecznie za gościnę przemiłym gospodarzom. W.P. Bertman
Grzegorz :-) W Kudowie Zdrój goszczę często.Okolica jest przepiękna.Można spokojnie odpocząć i się zrelaksować.Wielkim atutem tej uzdrowiskowej miejscowości jest możliwość pobytu w Ośrodku Wypoczynkowym "Góry Stołowe" w Jakubowicach.Należy zwrócić uwagę na jego wspaniałe położenie wśród lasu, zdala od zgiełku.Na miejscu można wspaniale oddać sie kąpielom wodnym w basenie i słonecznym.Dla rodzin z dziećmi św3ietnie zorganizowany plac zabaw.Dorośli i młodzież może korzystać ze świetlicy, bilarda oraz przemyślanego miejsca do grilowania.Dla mnie jako osoby chcącej dobrze i dużo zjeść :-)ważnym jest to,że "Góry Stołowe" oferują wyśmienitą kuchnię.Dziękuję za życzliwe, domowe przyjęcie Iwonie i Markowi Hodernym. Z pozdrowieniami Grzegorz Nazaruk z rodzina
Jola W lipcu 2005r przebywałam z grupą młodzieży w PAŃSTWA ośrodku. Czas tam spędzony bardzo miło wspominam!!! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do Was wrócę!
Wszystko było SUPER - życzliwi właściciele, obsługa, jedzenie (szkoda tylko, że przybyło parę kilogramów) i śliczne jamniczki - nasze przytulanki!!!
Pozdrawiam gorąco!
Agnieszka Kwiatkowska Witam wszystkich!!! Jeżeli oglądaliście już zdjęcia z sylwestra w pięknie położonym ośrodku Góry Stołowe, to pewnie już wiecie, że bawiliśmy się tam wyśmienicie. My tzn. ja i mój chłopak, czyli "para wieczoru z sylwestrowej nocy". Pisze dopiero teraz, bo zaraz po powrocie zalał nas ogrom pracy i różnych dziwnych spraw z, którymi się musieliśmy uporać. Polecam wszystkim zimowe wypady w góry, zwiedziliśmy Błędne Skały i Szczeliniec Wielki, śniegu było po kolana, w drodze powrotnej już nie mogliśmy się doczekać pysznego jedzenia,które przygotowywały bardzo sympatyczne panie kucharki z naszego ośrodka. Ponieważ byliśmy tam większą grupą w nocy szliśmy do miasta pobawić się, potańczyć. Jest tam kilka fajnych knajpek. Po drodze pękaliśmy ze śmiechu, bo do miasta jechaliśmy... na sankach!!! Jeden z naszych kolegów podrywał jedną dziewczynę.Podryw się udał-gdy zapytała się czym przyjechał (liczyła chyba na BMW, albo Mercedesa )on powiedział, że jej pokaże, bo zaparkował przed wejściem.

Pewnie też chcieli byście zobaczyć jej mine jak pokazał jej sanki :).Mogła bym dużo pisać, ale nie chce zanudzać. Dodam może tylko to, że na balu były wspanaiałe nagrody, pyszny tort, alkohol, no i nasza nagroda dla pary wieczoru, czyli dwudniowy pobyt w ośrodku Góry Stołowe z wycieczką jednodniową do Pragi !!! Przyznam,że jeszcze nie skorzystaliśmy z tej nagrody, po prostu z braku czasu, ale może we wrześniu...No i były też inne atrakcje jak np. ognisko z pieczeniem świniaka itp.itd.za które bardzo dziękujemy kierownikowi ośrodka, który okazywał wiele serdeczności swoim gosciom. Sami zresztą zobaczcie to wszystko, bo naprawdę warto!!! Pozdrowienia dla wszystkich byłych, obecnych i przyszłych gości "Gór Stołowych"
Maciej Michalski W "Górach Stołowych" spędziłem niezapomniane chwile w dniach 28-31.05.2002. Byłem tam na klasowej wycieczce. Okres ten wspominam bardzo miło, ze względu na bardzo pożądne warunki i smaczne posiłki. Zapraszam wszystkich do tego pensjonatu.
Ligia Król Od 30 czerwca do 12 lipca (2004) byłam na kolonii w Jakubowicach (obok Kudowy Zdrój). Warunki w ośrodku były naprawdę super! Byłam tym mile zaskoczona. Właściciele, kucharki i jedzenie było wspaniałe. Nikomu nie przeszkadzał hałas pluskających się w basenie dzieci. Chętnie przyjadę tu jeszcze ze 10000000..... razy! Wszędzie dobrze, ale w ośrodku "GÓRY STOŁOWE" najlepiej! P.S.: Życzę wszystkim zdrowia (szczególnie pani Iwonce!).
Darekr i Ewa R. Byliśmy w O.W. Góry Stołowe w wielki weekend majowy. Spędziliśmy tu czas na bardzo intensywnym wypoczynku. Z pobytu powstała nawet strona www: gorystolowepl.w.interia.pl
<Darekr i Ewa R.
Jadwiga Gawryszczak Chciałabym w imieniu własnym, moich koleżanek, a przede wszystkim dzieci serdecznie podziękować Państwu Iwonie i Markowi Hodernym za profesjonalną organizację wycieczki. W dniach 11- 14 maja 2004 dzieci z mojej szkoły spędziły niezapomniane chwile w O. W. "Dunajec" .Dziękujemy za opiekę nad grupą, za serdeczność, za wspaniałe domowe jedzenie w ośrodku "Góry Stołowe", za pomoc w zaanagażowaniu świetnych przewodników. Proszę podziękować przemiłej Pani Krysi za ciepło z jakim zwracała się do dzieci, Panu Adamowi Tawgieńowi za ciekawą organizację "dnia czeskiego" oraz Panu Jerzemu Makrockiemu za poczucie humoru, którym podbił serca dzieci. Wszystkim przewodnikom dziękuję za to, że w przystępny dla dzieci sposób przedstawili im kawałek pięknej Polski i Czech. Dzieci są zachwycone, szczęśliwe i najważniesze: chcą wracać do Kudowy. To wszystko dzięki Panu, Panie Marku i dzięki Pana Żonie. Dziękuję jeszcze raz za pomoc w zorganizowaniu pobytu. Przesyłam serdeczne pozdrowienia. Jadwiga Gawryszczak - Kutno. Do wszystkich odwiedzających tę stronę: W minione wakacje spędziłam z mężem urlop w O. W. "Dunajec". Serdeczność, jaką okazali nam Państwo Iwona i Marek Hoderny, sprawiły, że postanowiłam zorganizować wycieczkę szkolną w Góry Stołowe- niepowtarzalne, piękne i wyjątkowe z pobytem właśnie u Państwa Hodernych. Korzystajcie z usług państwa Hodernych i z pewnością nie będziecie tego żałować. To są wspaniali ludzie.
Renate Gonschior Szanowny Panie Marku Hoderny ! Nie mając możliwości osobistego podziękowania w niedzielę rano za gościnę i smaczną kuchnię, w Pana Ośrodku Wypoczynkowym, czynię to dzisiaj.Życzymy Państwu szybkiego rozwoju Firmy i samych zadowolonych gości. Mój mąż życzy pańskiej Małżonce, aby wszystkie kwiaty i krzewy które w sobotę tak pracowicie sadziła, dobrze się przyjęły W imieniu Zarządu DFK Racibórz-Ocice Renate Gonschior
Basia Śledzikowska W Ośrodku Wypoczynkowym "Góry Stołowe" spędziliśmy niezapomniane cztery dni:od 27.04-30.04.2004r. Dziękujemy za wszelką pomoc i wsparcie. Dzięki Państwu I.i M.Hodernym zebraliśmy cały plecak miłych wspomnień. Dziękujemy również w imieniu Państwa Panu J. Makrockiemu, który okazał się nie tylko doświadczonym przewodnikiem, ale również dowcipnym, ciepłym i przemiłym człowiekiem, który od razu zaskarbił sobie sympatię naszej grupy. Pozdrawiamy!!! Dzieciaki ze Szkoły Podstawowej w Jadownikach wraz z opiekunami.
jadzia Bylismy u Was 19-21 kwietnia 2004. Miejsce świetne, warunki wspaniałe, niesamowite wrażenia. Dziękujemy Panie Marku!!!
Wojciech Dach Byliśmy w "Gorach Stolowych" w dniach 20-27.07.2002 r. Polecamy wszystkim, którzy tęsknią za spokojem i malowniczą okolicą oraz tym, którzy cenią sobie dobre jedzenie oraz miłą i bezkonfliktową obsługę. Dla osob z samochodem wręcz wymarzone miejsce - wszędzie blisko, a od gwaru i centrum Kudowy daleko. Pobyt u PP. Iwony i Marka Hodernych w "Górach Stołowych" bardzo się nam udał. Dziękujemy! Polecamy! Beata, Wojciech i Konradek Dachowie, Wrocław
+kempuś byłem w jakubowicach 25-30kwietnia z klasą .Ale było fajnie!!!!LIPNO POZDRAWIA!
Grażyna Mendrok Byłam już u was dwukrotnie, warunki spoko, wspaniała obsługa, mam nadzieje że do was jeszcze wrócimy POZDROWIENIA dla pana Marka i Iwony Hoderny od wszystkich uczestników wycieczki z Pszczyny w dniach 15-17 kwietnia 2002
Joanna Marszałek Hej!!!!!!!! byłam w Kudowie Zdroju 15-17 kwietnia 2002r Było czadowo.Jest to bardzo ładne miasto i interesujące miasto...Chciałabym odwiedzić go jeszcze z tysiąc razy!!!!!!!!!!!!!
Marcin Mendrok Hej ! Właśnie wróciłem z wycieczki z waszego ośrodka, naprawde fajne miejsce byłem tu już drugi raz, pierwszy raz w maju 99 drugi 15-17 kwietnia 2002. Ośrodek super, krajobrazy piękne... fajnie że macie w ośrodku bilard, TV-Sat i wieże, właśnie ja puszczałem na tych dyskotekach piosenki. Pozdrawiam Wszystkich uczestników tej wycieczki oraz mieszkańców ośrodka, mam nadzieje że jeszcze tam wróce.
Łukasz Szmulik Spoko krajobrazy. Wybieram się tam z klasą. Nara!!!!!!!!!!!
Strycharczyk Hej ludziska do Kudowy przybywajcie
Swe rodziny i przyjaciół zabierajcie
W "Gór Stołowych" murach się schronicie
gdy wędrówką się zmęczycie
tu widoków pięknych moc
zabierz plecak no i chodź

Serdeczne podziękowanie za wspaniałą podróż poślubną
Markowi i Iwonie Hodernym Emila i Karol Strycharczyk
Jerzy i Julianna Gajzler Bylismy ponad dziesiec razy i chcemy byc jeszcze ponad dwadziescia piec. Ten rok byl dla nas ciezki ale nastepny bedzie lepszy. Pozdrawiamy Was oraz dzieci - przyjaciele. Do zobaczenia w przyszlym roku.
Mariusz Kucharz W dniach 23-25.10.2000 przebywalismy TAM na wycieczce szkolnej (GLIWICKA SAMOCHODÓWKA).Mówiąc krótko językiem uczniów było "ZAJEBIŚCIE"[przepraszam ;)]. Tak trzymać.Jeszcze raz dziękujemy. Na pewno jeszcze wrócimy.
Robert Grzegorowski Serdeczne podziękowania za wspaniałe wakcje roku 2000, połączone z tysiącem atrakcji, począwszy od pieszych wędrówek , niewiarygodnych górskich widoków i cudownych letnich nocy, po ogromną goscinność gospodarzy i ich współpracowników przesyła : KASZEBE Z GDYNI.
 

Zapraszamy gości indywidualnych i grupy zorganizowane (wycieczki szkolne i zakładowe, ferie, zimowiska, zielone szkoły).